piątek, 26 sierpnia 2011

Woskowe czapeczki ;)

W całym tym procesie tworzenia uwielbiam tę nieprzewidywalność. Nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy. Czasem mnie zachwyca, innym razem nie i muszę poprawić.
Odpręża mnie zabawa z woskiem.
Gdy byłam mała rozpalałam świeczki a gdy się nieco stopiły wkładałam palce do gorącego wosku i chodziłam później z tymi woskowymi "czapeczkami". Zostało mi to z resztą do teraz ;)




4.

5.


WSZYSTKIE RAMKI SĄ BIAŁE.

1 komentarz:

  1. Zabawy woskiem od razu kojarzą mi się z dzieciństwem. Chociaż wciąż czasem sobie tego nie odmawiam;)

    http://food-is-so-good.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń